Dodane przez AndyIII
100 szefów największych korporacji amerykańskich, opowiadało o zachowaniach ludzi na rozmowach kwalifikacyjnych. Oto najdziwniejsze z nich:
Położył się na podłodze, aby wypełnić ankietę.
Miała włączonego walkmana (słuchawki na uszach) i powiedziała, że może słuchać jednocześnie mnie i muzyki.
Łysawy kandydat nagle mnie przeprosił i wyszedł. Po chwili wrócił z peruka na głowie.
Poprosił o pokazanie mu życiorysu pracownika rekrutacji, aby sprawdzić czy jest on wykwalifikowany do oceny kandydata.
Powiedziała, ze nie jadła obiadu i zaczęła jeść hamburgera z frytkami w biurze rekrutacji – wycierając ketchup w rękaw.
Powiedział, ze jeśli go zatrudnimy, jako dowód swej lojalności wobec firmy, wytatuuje sobie jej logo na przedramieniu.
Przerywał, aby zatelefonować i skonsultować się ze swoim psychoterapeutą co ma odpowiadać na zadawane pytania.
Gdy zapytałem o jego hobby, wstał i zaczął stępować w moim gabinecie.
Pod koniec rozmowy zamurowało mnie, gdy otworzyła moja torebkę, wyjęła szczotkę, uczesała się i wyszła.
Wyciągnął polaroida i zrobił mi zdjęcie, mówiąc, że zbiera zdjęcia wszystkich, którzy przeprowadzili z nim rozmowy kwalifikacyjne.
Powiedział, ze ta praca go nie interesuje, bo to stanowisko jest zbyt wysoko płatne.
Podczas mojej rozmowy zamiejscowej aplikant wyciągnął sobie „Penthouse’a” i zaczął oglądać fotki, najdłużej oglądając rozkładówki.
Podczas rozmowy włączył się budzik w jego teczce. Wyjął go, wyłączył i przeprosił, mówiąc, że musi wyjść bo się spóźni na inna rozmowę kwalifikacyjną.
Jak podnosił teczkę otworzyła się i wszystko z niej wypadło: damska bielizna, przybory do makijażu i perfumy.
Kandydat powiedział, że tak naprawdę nie chce tej pracy ale biuro dla bezrobotnych chciało dowód, że szukał jakiejś pracy.
Zapytał kim jest ta laska na zdjęciu, na moim biurku. Gdy powiedziałem, że moją żona, zapytał czy jest teraz w domu i poprosił o numer telefonu.
Pokazał mi czarną teczkę, którą ze sobą przyniósł i powiedział, że w teczce jest bomba, którą zdetonuje, o ile nie zostanie zatrudniony. Nie wierząc powiedziałem u, ze nigdy go nie zatrudnimy i ze zaraz zadzwonię po policje. Wtedy wcisnął przycisk i uciekł. Nikt nie doniósł obrażeń ale musiałem sobie kupić nowe biurko
Podobne teksty
Polecane teksty
Kategoria: Nagrody Darwina
Ocena: 4.6 (10)
Wyświetleń: 17138
Kategoria: Różne śmieszne
Ocena: 4.64 (57)
Wyświetleń: 30116
Pamiętnik prawdziwego mężczyzny IV
Kategoria: Pamiętniki
Ocena: 4.81 (44)
Wyświetleń: 25528
Kategoria: Zagadki
Ocena: 4.60 (131)
Wyświetleń: 175808
Kategoria: Różne śmieszne
Ocena: 4.68 (50)
Wyświetleń: 28787
Kategoria: Zagadki
Ocena: 4.57 (68)
Wyświetleń: 115172
Kategoria: Pamiętniki
Ocena: 4.68 (144)
Wyświetleń: 91495
Kategoria: Powody i dowody
Ocena: 4.58 (114)
Wyświetleń: 62134
Kategoria: Różne śmieszne
Ocena: 4.68 (19)
Wyświetleń: 45632
Kategoria: Różne śmieszne
Ocena: 4.76 (119)
Wyświetleń: 51740
odśwież komentarze
ewanun3
2011-05-14 19:26
To ostatnie mistrzostwo xD :D
I like it !! : P
odpiszzgłoś komentarz
Serafinka
2009-06-22 21:35
Ostatnie boskie i z tym bezrobotym xD
odpiszzgłoś komentarz
Bregus
2009-06-08 20:44
Ostatnie great
odpiszzgłoś komentarz